Sekstalgia.pl 9/2017

☰ MENU

Sekstalgia.pl

Numer 9/2017

Wspomnienia burdeloholika

Kiedy byłem tępym młotem hej!

Dawno, dawno temu, kiedy do matury miałem bliżej niż sto dni, za górami, za lasami żyłem sobie młody ja - tępy młot, któremu z matmy groziła lufa. Mamuśka i tatuśko stwierdzili, że takiemu młotowi jak ja pomóc mogą tylko korepetycje.

I tak pewnego dnia do naszego skromnego mieszkania weszła ONA. Korepetytorka. Nogę miała zgrabną, odzianą w nylonowe rajstopy przemycone zza zachodniej strony Muru Berlińskiego. Aż zawiało luksusem w naszych skromnych progach. Mamuśka od razu poleciała zaparzyć kawę.

Wiecie, tą specjalną, trochę zwietrzałą, bo ciotka z Ameryki wysłała ją trzy lata temu, a to przecież była tylko kawa dla ważnych gości.

Korepetytorka jednak łypnęła

Bawełniane majtki poleciały na podłogę

groźnym okiem na mamuśkę i ta raz-dwa się zmyła. “Już zostawiam Was samych i nie przeszkadzam!” krzyknęła tylko, jak leciała do sąsiadki z dołu na ploty.

Korepetytorka

rzuciła okiem na mój pokreślony na czerwono zeszyt i sama aż się zrobiła czerwona aż po końce uszu. Wzdychnęło raz i drugi, a potem trzeci i czwarty, popatrzyła na mnie, znowu na zeszyt, i jeszcze raz wzdychnęła. Potem zapisała kilka przykładów na kartce, ale jak tylko zobaczyła jak zabieram się za rozwiązanie to mi ją wyrwała, podarła i rzuciła na podłogę.

- Ale z Ciebie tępy młot! - rzuciła. - Aż szkoda Cię uczyć.

Zrezygnowana usiadła, wpatrzyła się we mnie i tak na mnie patrzyła i patrzyła, aż mi się gorąco zrobiło. Sam nie wiem, czy ze wstydu za moją tępotę, czy z podniecenia.
- Może jeszcze czegoś Cię nauczę - powiedziała Korepetytorka.

Raz-ciach a nowe nylonki poleciały na podłogę.

Aż chciałem je złapać, bo nie godziło się, aby drogocenne rajstopy leżały

Czytaj dalej »